2016/06/12

Lisa Papademetriou, Chris Tebbetts - Chłopak czy dziewczyna?

"Marcus i Frannie mówią o sobie abliźnięta jednomózgowea i nie tylko dlatego, że każde z nich marzy o znalezieniu wymarzonego chłopaka. Są oryginalni, niezależni i doskonale się uzupełniają: Marcus jest gejem, ale to Frannie łatwiej mówić o jego orientacji, Frannie jest heteroseksualna, ale to Marcus lepiej potrafi prowadzić rozmowę na czacie, by zaintrygować chłopaka. Posuwa się jednak za daleko: zaczyna podszywać się pod Frannie, żeby rozmawiać sam na sam z jej wybrankiem i... zakochuje się po uszy. Chłopak czy dziewczynaa to klasyczna opowieść o miłości i o pomieszaniu tożsamości, niezwykle zabawna, pełna zwrotów akcji i inteligentnych dialogów. Jest wyjątkowa także z innego powodu homoseksualizm jednego z głównych bohaterów nie jest tu potraktowany jako problem jest po prostu elementem świata nastolatków."(lubimyczytać.pl)

Książkę ma dwóch autorów. Zawsze ciekawiło mnie to jak powstają takie dzieła. Osobiście nie wyobrażam sobie pisać z kimś powieści "na pół". Być uzależnioną od kogoś innego, ustalać każdy szczegół z inną osobą, no i najważniejsze.. Jak to napisać, by wszystko ze sobą wszystko współgrało? Z drugiej jednak strony są i pozytywy, bo w końcu co dwie głowy to nie jedna, czyż nie?
'Chłopak czy dziewczyna' to opowieść o Marcusie i Frannie. Są niezależni, zwariowani, oryginalni. Ale to co czynni ich wyjątkową parą jest to, że Marcus to gej. Trudno mu mówić o swojej odmiennej orientacji. Zataja ją przed swoją rodziną, a zwłaszcza przed swoją babcią, którą bardzo długo utrzymuje w stanie "nieświadomości". Frannie, choć łatwo mówić o homoseksualizmie przyjaciela, jego potrzebach, to z własnymi trudno jej sobie poradzić. Jest heteroseksualna i podoba jej się pewien przystojny chłopak ze szkoły - Jeffrey. Niestety, nijak nie potrafi z nim rozmawiać, ani przez internet ani na żywo. I właśnie tutaj do akcji wkracza Marcus, który flirtuje z obiektem westchnień Frannie poprzez czat internetowy. I wszystko byłoby w porządku gdyby nie zaczął tego robić za jej plecami.. I nie zaczął się również w nim podkochiwać.

Muszę przyznać, że książka jest bardzo dobra. Mimo, że pisana, przez dwóch autorów, nie widać by kolejne rozdziały jakoś od siebie odstawały pod względem treści czy stylu. Możemy się domyślać, że rozdziały z perspektywy Marcusa, były pisane przez Chrisa, a z punktu widzenia Frannie przez Lisę. Rozdziały następują po sobie naprzemiennie. Jeden jest z perspektywy Frannie, następny z Marcusa i tak w kółko. Osobiście mi się to podobało. Rzadko kiedy trafia się na książki z takim podziałem - za to plus. Podobnie jak za okładkę, mi się ona podoba. Ludziki niczym ze znaków drogowych i choć zbytnio nie zachęca do przeczytania, to przynajmniej przykuwa uwagę potencjalnego czytelnika. Kolejnym plusem jest to, że powieść nie jest typową młodzieżówką - dwójka zakochanych w sobie osób, tylko przedstawia nam losy "bliźniaczych mózgów" - przyjaciół.
Może jedynym minusem jest, że.. No cóż, co po niekiedy można domyślić się zakończenia, może nie tyle co całej książki, ale niektórych wątków.
Mimo to polecam, gdyż jest historia zakręconej przyjaźni, z zabawnymi scenami, ale przede wszystkim opowieść o tym, że trzeba zaakceptować siebie takimi jakimi jesteśmy. Lekka, przyjemna, w sam raz wolne, leniwe wieczory.

Moja ocena na lubimyczytać: 7/10 (b.dobra)

PS: recenzja z 2011 roku. Dziś z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że dobrze wiem jak to jest pisać i tworzyć opowieść z drugą osobą i..  jest to niesamowita frajda! ;) 
Jeśli już odwiedziłeś/aś mojego bloga, a na dodatek choć trochę Ci się spodobał, będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i/lub obserwacji!
Dzięki i mam nadzieje, że jeszcze tu wrócisz! :)
Copyright © 2016 zaksiążkowany świat Raven , Blogger