2016/07/03

Mia Sheridan - Stinger. Żądło namiętności

"Los czasem płata figle...
Kto powiedział, że konferencje branżowe muszą być nudne? Nawet jeśli tak bywa, to na pewno nie w Las Vegas, mieście, w którym wszystko może się zdarzyć. To właśnie tam pewna poważna młoda osoba, Grace Hamilton, uczestnicząca w Międzynarodowym Zjeździe Studentów Prawa, poznaje Carsona Stingera, aktora z branży erotycznej, z którym spędza kilka upojnych chwil. Ale cóż może na dłużej połączyć dwoje tak odmiennych ludzi, mających całkowicie inne poglądy na świat i życie?
Grace to dziewczyna, która uparcie dąży do realizacji swoich celów, a Carson żyje z dnia na dzień i na niczym szczególnie mu nie zależy. Oboje doskonale wiedzą, że ich drogi skrzyżowały się tylko na chwilę... A jednak nie potrafią o sobie zapomnieć.
Kiedy szczęśliwym zrządzeniem losu wpadają na siebie ponownie, nie mogą odrzucić tej szansy. Zwłaszcza że w międzyczasie oboje nieco dojrzeli, a Stinger porzucił branżę porno na rzecz służby w armii USA. Romans pięknej pani prokurator i przystojnego komandosa nie przypomina sielanki, ale czy życie bez emocji jest ciekawe?" (lubimyczytac.pl)


Dziś świat literacki zalewany jest powieściami z serii erotyków. To dzisiaj jest modne. Dzisiaj każdemu się wydaje, że może napisać książkę jeśli tylko przepełni je scenami seksu. I właśnie w taki oto sposób w księgarni można kupić wiele słabych książek, które nie mają ani stylu, ani wybitnej fabuły. Osobiście bardzo rzadko sięgam po tego typu powieści, bo zrażona po panu Grey'u jakoś nie oczekuje po nich.. nie oczekuje po nich właściwie niczego. A jednak marzy mi się przeczytać w końcu erotyk, który mnie zachwyci. W którym sceny seksu będą tylko tłem dla niezwykłej fabuły. W którym będę czuła, że autor ma talent, że nie jest to jego pierwsza powieść, że napisał taką, a nie inną powieść nie dlatego, że to teraz jest na topie, ale dlatego, że naprawdę miał na to dobry pomysł. Chciałabym kiedyś po prostu napisać, że przeczytałam świetny erotyk.
Niestety moi drodzy, nie tym razem.


"Stinger. Żądło namiętności" Mii Sheridan nie jest typowym erotykiem, zaznaczę to na wstępie. Historię poznajemy z perspektywy obu głównych bohaterów. Dodatkowo autorka podzieliła książkę na trzy części: w pierwszej czytamy właśnie głównie sceny erotyczne. To tutaj nasi główni bohaterzy - Carson i Grace - się poznają. To tutaj ich uczucie rozkwita. Niestety, z tej części zapamiętałam głównie tyle, że u Carsona na widok Grace "fiut drgał mu w spodniach", a u Grace na widok Carsona "twardniały sutki".
W kolejnej części w życiu głównych bohaterów zachodzą zmiany - on porzuca branżę porno dla Marynarki Wojennej, ona także pod wpływem znajomości z Carsonem zmienia swoje życie. (Tak, tutaj zero scen seksu, szok i niedowierzanie). W trzeciej i zarazem ostatniej części autorka wplata wątek kryminalny i znów pojawiają się ostrzejsze "sceny łóżkowe". Więc powiecie: brzmi całkiem nieźle, autorka miała coś więcej namyśli niż pusty erotyk. I tutaj ciężko by mi się nie było zgodzić. Mia Sheridan starała się wnieść coś interesującego do swojej powieści, chciała zaoferować czytelnikowi coś więcej niż tylko odważne sceny seksu. Co nie musi od razu oznaczać, że było to dobrze zrobione.

Szczerze powiedziawszy już sam fakt, że Carson porzuca branżę porno i ni z tego ni z owego wstępuje do armii USA jest dla mnie komiczny. Jak zresztą wszystko w tej książce: miałam wrażenie, że autora już po prostu na siłę stara się pokazać jak bardzo oni są dla siebie stworzeni, jak to nigdy wcześniej niczego takiego nie czuli.. Wiecie o czym mówię, prawda? To zdarza się w większości tego typu książek - czy to erotyków czy zwykłych romansów. Uczucie bohaterów zawsze jest wyjątkowe, ale.. jak już pisałam wcześniej autora aż za bardzo chce to podkreślić, przez co wychodzi wiele wymuszonych dialogów między bohaterami czy ich wewnętrznych przemyśleń. Przyznam szczerze, że kilkukrotnie zatrzasnęłam książkę w połowie rozdziału, bo już nie mogłam czytać tych przesłodzonych zdań. Niestety wątek kryminalny też mnie szczególnie nie porwał: zamysł był całkiem niezły, wykonanie trochę gorsze, zwłaszcza, że mamy tu do czynienia z byłym aktorem porno, który nagle ratuje świat..
Cóż jeszcze z minusów? Styl autorki nie jest wysokiej klasy, ale i tak jak na tego typu serię muszę przyznać, że jest nieźle (chociaż przewijające się parenaście razy zdanie "to uczucie jest do dupy"  nie jest zbyt literackie..). Niestety wykreowała nam typowych bohaterów romansideł: ona szara myszka, z poukładanym życiem, ona nieziemsko przystojny, niesforny i zadziorny.
Więc podsumowując: choć nie mamy do czynienia z typowym erotykiem, a autorka naprawdę starała się wnieść coś więcej do fabuły.. Nie znalazłam w tej książce zbyt wiele pozytywów. Nawet okładka mnie nieszczególnie zachwyciła - gdybym przechodziła obok niej w księgarni nie zwróciłabym na nią uwagi. Naprawdę nie wiem skąd aż tyle pozytywnych opinii i taka wysoka nota na lubimyczytać.

Moja ocena na lubimyczytac.pl: 3/10 (słaba)
_____________________________________
PS: witam po przerwie! ;) mam nadzieje, że ktoś tu jeszcze czasem zagląda i nie straciłam wszystkich czytelników. Obiecuje poprawę - w czwartek mam nadzieje się obronić, więc będę miała więcej czasu i na czytanie i na bloga, więc mam nadzieje, że posty będą pojawiać się w miarę regularnie ;).
PS2: chcąc odświeżyć nieco bloga zmieniłam szablon, ale.. hm, nie jestem do niego w stu procentach przekonana.. Co wy myślicie? 
Jeśli już odwiedziłeś/aś mojego bloga, a na dodatek choć trochę Ci się spodobał, będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i/lub obserwacji!
Dzięki i mam nadzieje, że jeszcze tu wrócisz! :)
Copyright © 2016 zaksiążkowany świat Raven , Blogger