2017/03/02

Grzegorz Miecugow - Przypadek

"Powieść "Przypadek" to pierwsza książka beletrystyczna Grzegorza Miecugowa. Nazwisko autora, który jest znanym dziennikarzem telewizyjnym, może sugerować, że "Przypadek" to powieść z kluczem.Jednak czytelnik nie znajdzie w niej żadnych odniesień do polityki,którą autor zajmuje się na co dzień. "Przypadek" to opowieść o nieufności i próbie ucieczki od własnego losu człowieka, który przeżył silny wstrząs emocjonalny. Wartka, momentami sensacyjna akcja osadzona jest w polskich i niemieckich realiach czasu kryzysu ekonomicznego."

Witam wszystkich.. po długiej przerwie. Mam nadzieje, że teraz uda mi się bloga prowadzić w miarę na bieżąco, publikować posty regularnie, nawet jeśli nie będą one strice związane z książkami! Mam też nadzieje, że jeszcze zostali tutaj jacyś czytelnicy... ;)! 
Dzisiaj mam dla Was krótką recenzję książki polskiego pisarza, który znany jest jednak przede wszystkim większości jako dziennikarz, wydawca czy telewizyjny prezenter. Przyznam szczerze, że początkowo byłam zdziwiona, gdy zobaczyłam jego książce na półce w bibliotece. Byłam ciekawa jego dzieła - w księgarni raczej bym nie kupiła, ale w bibliotece bez wahania wypożyczyłam.

Na początek przykuła moją uwagę okładka. Bardzo prosta. Ciemna sylwetka mężczyzny palącego papierosa na białym tle i rzucający się w oczy tytuł "Przypadek". Niby nic nadzwyczajnego, a jednak przyciąga spojrzenie i zachęca, by przynajmniej wziąć książkę do ręki i zobaczyć o czym jest. A o czym jest? Jest o mężczyźnie, który wywraca swoje życie do góry nogami, a to wszystko przez.. przypadek. Zrządzenie losu. Przez to, że znalazł się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie. Przez niedopowiedzenia. Złą ocenę sytuacji. Przez pochopne wyciąganie wniosku. Przez zaślepienie i chęć zemsty. Pan Grzegorz idealnie pokazał jak jedno zdarzenie może całkowicie zmienić życie człowieka, jak może popchnąć do rzeczy, których nie da się tak łatwo cofnąć. Każda podjęta decyzja ma swoje konsekwencje, które trzeba potem ponieść. 

Autor piszę nie wygórowanym stylem, ale całkiem przypadł mi to gustu. Przede wszystkim jednak było widać, że Miecugow dobrze wie o czym pisze, dobrze zna realia i pisze też o rzeczach, które my, Polacy, znamy więc tym przyjemniejsza jest dla nas lektura. Początkowo jedynie drażniło mnie, że autor nie określa inaczej bohaterów jak tylko ich imionami. Nie napisze "brunet westchnął" "mężczyzna westchnął" - zawsze będzie "Marcin westchnął". "Marta trzasnęła drzwiami". "Wielki Bo sapnął". Ale da się do tego przyzwyczaić. Zwłaszcza, że historia wciąga i jest się ciekawym rozwiązania.. Które jest mimo wszystko dość przewidywalne, ale pozostawia pewien niedosyt. Zdecydowanie liczyłam na jakieś hm, dokładniejsze zakończenie, a nie opisanie losów bohaterów w kilu zdaniach, wybiegających nawet kilka lat do przodu. 

Mimo, że ogólnie wrażenie mam pozytywne, to po zakończeniu musiałam przyznać, że nie była to zaskakująca historia. Niestety, trochę miałam wrażenie, że taką książkę mogłaby napisać pierwsza lepsza osoba, nawet ja. Bo chociaż historia wciąga, to nie ma w niej nic nadzwyczaj oryginalnego, czego nie spotyka się w innych książkach współczesnych czy nawet kryminalnych. Myślę jednak, że warto poświęcić jej czas, bo nie będzie to czas stracony. 
Jeśli już odwiedziłeś/aś mojego bloga, a na dodatek choć trochę Ci się spodobał, będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i/lub obserwacji!
Dzięki i mam nadzieje, że jeszcze tu wrócisz! :)
Copyright © 2016 zaksiążkowany świat Raven , Blogger