2017/07/20

Rainbow Rowell - Załącznik

"Lincoln O’Neill nie może uwierzyć, że jego praca polega na czytaniu cudzych e-maili. Zgłaszając się na stanowisko „administratora bezpieczeństwa danych”, wyobrażał sobie, że będzie budował systemy zabezpieczeń i odpierał ataki hackerów – a nie pisał raport za każdym razem, gdy dziennikarz działu sportowego prześle koledze sprośny dowcip. 
Natrafiwszy na e-maile Beth i Jennifer, wie, że powinien wysłać im upomnienie. Ale ich pokręcona korespondencja na temat spraw osobistych bawi go i wciąga. Kiedy sobie uświadamia, że zakochał się w Beth, jest już za późno, żeby tak po prostu nawiązać z nią znajomość. Co miałby jej powiedzieć...? „To ja jestem tym facetem, który czyta twoje e-maile… i kocham cię?” (lubimyczytać)

Dużo słyszałam o tej książce, swego czasu często widywałam jej recenzje na innych blogach  i wreszcie postanowiłam, że chce ją przeczytać, że chce ją mieć choćby dla tej urokliwej w swojej prostocie okładce. Miałam tylko moment zwątpienia, gdy usłyszałam, że w mojej rodzinie w książkach Rowell zaczytuje się młoda nastolatka. Wtedy pomyślałam: ja też czytam to co ona?! Czy skoro podoba się to jej, może spodobać się też mi? Cóż.. Najwidoczniej tak. Bo książka "Załącznik" urzekła mnie i pochłonęłam ją w przeciągu kilku dni.

Przedstawia ona losy mężczyzny, który pracuje w korporacji w dziale IT i jego głównym zadaniem jest czytanie cudzych mail. Brzmi okropnie, prawda? Szczególnie jeśli kogoś wcale nie interesuje to co czyta, bo wcale nie zna tych osób, poza tym nie jest i nigdy nie był wścibską osobą.. Ale co jeśli nagle, przypadkiem trafi na wyjątkowe maile i czytanie ich przestanie być obowiązkiem, a stanie się przyjemnością? Czy można zakochać się przez maile i to nie pisane do nas, ale wymieniane z zupełnie inną osobą? Czy jeśli tak, to można wybaczyć takie naruszenie prywatności? Przekonacie się czytając książkę Rainbow Rowell!

Przyznam szczerze, że wyjątkowo urzekła mnie ta historia, w taki właśnie uroczy, prostu sposób. Na dodatek jest oryginalna patrząc przez pryzmat wszystkich oklepanych romansideł, niezależenie od tego czy kończą się happy endem czy też nie. Świeży pomysł, główni bohaterzy nie są wcale wyidealizowani i przez to nawet łatwiej ich polubić, wręcz się nich zakochać, do tego przyjemny do czytania styl autorki.. Czego chcieć więcej od książki na letnie, leniwe po południa?

Rowell udowadnia, że miłość od pierwszego wejrzenia istnieje. Istnieje miłość od pierwszego maila. Że można zakochać się przez Internet i choć pewnie dla niektórych brzmi to słabo, to tak teraz mamy takie czasy i nie ma w tym nic złego. Ważne by kochać, ważne by być kochanym, a czy miłość poznamy w księgarni, w pracy czy przez Internet, jakie to ma znaczenie? Dzięki tej książce możemy przekonać się, że.. żadne.

Jeśli w każdej książce Rainbow znajdę tak uroczych bohaterów, jeśli zawsze towarzyszy jej historiom tak ciepła atmosfera.. To już nie mogę się doczekać aż wpadnie mi w ręce jej inna powieść!


Jeśli już odwiedziłeś/aś mojego bloga, a na dodatek choć trochę Ci się spodobał, będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i/lub obserwacji!
Dzięki i mam nadzieje, że jeszcze tu wrócisz! :)
Copyright © 2016 zaksiążkowany świat Raven , Blogger